Kiedy za oknem pojawia się biały puch, szkolne korytarze wypełniają się radosnym szeptem: „Idziemy na sanki!”. Uczniowie naszej szkoły udowodnili, że najlepsza nauka odbywa się w ruchu, a mróz nikomu nie straszny, gdy w grę wchodzi wspólna zabawa.
Wyjście na sanki to znacznie więcej niż tylko zjazdy w dół. To intensywny trening kondycyjny – w końcu każda minuta zjazdu wymaga kilku minut wspinaczki pod górę z obciążeniem! Taka aktywność na świeżym powietrzu nie tylko hartuje organizmy młodych sportowców, ale też pozwala odświeżyć umysł między lekcjami matematyki a polskiego.
